Burgundowe spodnie.

Dopiero wtorek, a ja już nie mam siły na następne dni. Jeszcze bardziej dobija mnie fakt że jest połowa września. Zostało dziewięć miesięcy nauki. Przydałoby mi się iść na jakieś porządne zakupy :( Marzy mi się tyle rzeczy. Przede wszystkim muszę zdobyć dużą torbę, najlepiej jakby była czarna, gdyż czarny jest chyba najbardziej uniwersalnym kolorem i mogłabym dobrać ją do każdej stylizacji. Co najważniejsze, muszę zdobyć jakąś wenę twórczą na wymyślanie outfitów..Ostatnio w ogóle nie chce mi sie stroić, nie mam kompletnie żadnych pomysłów. Kolejnym "życiowym" dylematem jest brak pomysłu na spędzenie weekendu. Mam kilka propozycji i pewnie non stop będę głowić się nad tym co wybrać. A i jeszcze marzy mi się wyjazd gdzieś z Jackiem..Z dala od wszystkego, wystarczą chocby dwa, trzy dni, bez żadnych zmartwień dotyczących nauki czy innych rzeczy. To zostawmy sobie na zimę, lub jesień. Może się uda.
 Przejdę teraz do outfitu. Lubię kolor burgundowy. Dobrałam do spodni srebrny, połyskujący sweterek aby rozświetlić stylizację. Klasyczne platformy, ramoneska. hope you like it!

xoxo







jacket, t-shirt - Bershka, Trousers - Tailly Weijl, shoes - New look

1 komentarz:

  1. też ostatnio cierpiałam na chwilowy brak pomysłów na outfity naszczęście fashion week's ruszyły pełną parą i na lula.pl jest pełno inspiracji. Polecam :) Poza tym śliczny sweterek i ciekawie piszesz na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger