Kopenhaga.

Przylecieliśmy do Kopenhagi około 10 rano. Mieliśmy jeszcze dziewięć godzin do następnego lotu na Islandię. Korzystając z okazji, że mamy dużo czasu, postanowiliśmy wybrać się do stolicy Danii - Kopenhagi. Znaleźliśmy metro, kupiliśmy bilety i wyruszyliśmy. Na początku nasza wyprawa przebiegała dość opornie. Nikt z nas nie orientował się gdzie tak właściwie się znajdowaliśmy, błądziliśmy po mieście, pytaliśmy się miejscowych o lokalizację poszczególnych obiektów..Mimo wszystko było śmiesznie i miło. Miasto urzekło mnie, jest jedną z najładniejszych stolic europejskich jakie widziałam. Charakterystyczną cechą dla Kopenhagi są rowery. Mianowicie, co drugi człowiek podróżował na rowerze, na uliczkach miejscami nie dało się przejść, tak dużo ich było zaparkowanych. Oczywiście nie były to byle jakie rowery. Myślę, że każdy starał się o to by jego własność prezentowała się jak najlepiej. 
 W tym mieście większość za najlepszą przyjaciółkę miała modę. Momentami nie nadążałam za ich stylem. Co następny, to lepiej ubrany. Naprawdę miło było na to popatrzeć. Kobiety i mężczyźni niczym z wybiegu wyciągnięci. Jestem szczęśliwa że udało mi się lecieć do Islandii i po drodze zahaczyć o Kopenhagę. Lubię wracać wspomnieniami do tej wyprawy.. Mam dla was parę, dosłownie parę zdjęć. Szkoda by mi było ich nigdzie nie opublikować. 

enjoy, xoxo













photos by ME

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger