Seventeen.



 1 września obchodziłam swoje siedemnaste urodziny :) Nie miałam okazji pochwalić się swoimi prezentami, więc zrobię to dzisiaj, co prawda z piętnastodniowym opóźnieniem, ale co tam. Ważne że znalazłam chwilę na dodanie wpisu.  
 Tego dnia byłam wyjątkowo zabiegana, przede wszystkim marzyło mi się w końcu porządnie się wyspać. Przez ostatnie dni wakacji, dość wcześnie wychodziłam z domu i nie miałam takiej możliwości. Niestety nie zdążyłam wszystkiego zrobić na czas..niespodziewanie do mieszkania zadzwoniły dziewczyny. Otworzyłam drzwi, każda z nich trzymała garść kolorowych balonów i każdej malował się uśmiech na twarzy. Zaczęły śpiewać mi sto lat, jak zwykle nie wiedziałam jak się zachować. Nie spodziewałam się kompletnie takiego początku dnia! To było takie słodkie i miłe! :) Dostałam od nich wielki słoik oliwek, do których mam ogromną słabość, wprost uwielbiam je jeść. Był ozdobiony eleganckim papierem, z dużą wstążką, a na wieczku miał napisane "with love". Niedługo potem zjawiło się moje serduszko. Złożył mi cudowne życzenia urodzinowe, uściskał, dał całuska, a później tylko spoglądał ze strachem czy spodoba mi się prezent od Niego. Dostałam uroczą torebeczkę z New looka, w której zakochałam się od razu gdy ją ujrzałam, różowe słuchawki i upragnioną książkę Nicholasa Sparksa "Pamiętnik". Zostałam zaproszona na obiadek, także tam również spędziliśmy miło czas. Po południu wróciliśmy do domu, na rodzinne przyjęcie. Wieczór spędziłam z przyjaciółmi w herbaciarni. To był naprawdę udany dzień. Za rok wkraczam w dorosłe życie! :)
A teraz zaprezentuję moje urodzinowe zdobycze:

xoxo


blue t-shirt - Pull and Bear, trousers: H&M, Tailly Weijl, H&M, boots - CCC, body - Pull&Bear, small bag - New look, dress: Zara, Shirt: Pull&Bear










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger