The swan lake

Ostatnie dni były dla mnie czymś niezwykłym. Niby nic wielkiego i konkretnego się nie działo, a ja i tak chodziłam naładowana pozytywną energią i z wielkim uśmiechem na twarzy. Zdałam sobie sprawę z paru rzeczy. Uwielbiam moją klasę. Może to głupie, ale naprawdę tak jest. Przez ostatni tydzień przygotowywaliśmy musical dla maturzystów. To były świetne dni. Wszyscy podczas prób doskonale się bawiliśmy, a najważniejsze jest to, że bardzo zżyliśmy się ze sobą. Uwielbiam tych ludzi, są fenomenalni.
 Czy tylko mi ten rok zleciał w tak ekspresowym tempie? Rok temu przenosiłam się do mojej obecnej szkoły. Wszystko wydawało mi się takie obce, dziwne, zupełnie inne. Nie spodziewałam się, że będzie tak perfekcyjnie jak jest teraz. Przede mną były ponad dwa lata ciężkej nauki w liceum. Koniec szkoły wydawał mi się tak odległy! Tymczasem już za rok będę musiała stanąć twarzą w twarz z poważnymi, zyciowymi decyzjami. Kolejna szkoła będzie za mną, a jestem pewna że czas szybko zleci i zanim się obejrzę, już będę nerwowo trzymała długopis, kreśląc i głowiąc się nad maturalnymi zadaniami. Życie szybko biegnie do przodu, dlatego staram się i chcę by każda chwila była maksymalnie wykorzystana. Wiosna sprzyja mojemu pozytwnemu nastrojowi. Wystarczy, że tylko temperatura przekracza 20 stopni, słońce od czasu do czasu się pokaże, a ja już czuję się znakomicie.


 Kilka dni temu przyleciała do mnie moja ciocia ze Stanów. Dostałam upominki z Victoria's secret i parę nowych rzeczy doszło do mojej szafy. W dzisiejszym poście mam na sobie jedną z otrzymanych bluzek.  Totalnie oszalałam na jej punkcie. Zawsze marzyła mi się jakaś bluzka tego typu, a nigdy nie potrafiłam znaleźć tej odpowiedniej. Tymczasem ta spadła mi z nieba :) Niestety zdjęcia nie do końca oddają jej uroku, ale mimo to i tak coś możecie dostrzec. Jest jasno beżowa, dolna jej część jest zwiewna i delikatnie prześwitująca. Czyli idealna na ciepłe dni. Górna część jest z odrobinę grubszego materiału, ma wyszywane na biuście elementy koronki, a pod koronką znajduje się aksamitny, jasno złoty materiał. Czuję się w niej bardzo dziewczęco. Dobrałam do niej butelkowo zielone spodnie, brązową kopertówkę i lity. Klasyczny, minimalistyczny wiosenny look. Tymczasem uciekam ogarnąć mój sobotni nieład w pokoju, hope you like it :*




shirt - American Eagle Outfitters, trousers - Stradivarius, shoes - czasnabuty.pl

21 komentarzy:

  1. :OOOOOOOOOOOOOOOOOO

    OdpowiedzUsuń
  2. inspirujesz mnie, świetna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sa takie spodnie jeszcze w stradivariusie? Dobre jakosciowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dawno temu kupowałam, więc niestety nie wiem. Tak, dobre jakościowo :)

      Usuń
  4. wszystkie twoje stylizacje strasznie do Ciebie pasują, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka Ty śliczna i chudziutka :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za miłe komentarze :*!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczne butki :) zapraszam na letmelook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ile masz wzrostu????

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka radość bez powodu jest najpiękniejsza :) Wyglądasz wspaniale!! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger