BARBED WIRE



Obecnie siedze w ogrodzie, pije mrozona kawe, slucham moich ulubionych kawalkow i z przyjemnoscia tworze nowego posta. Dzisiaj jak zwykle prawie 40 stopni, slonce swieci, wieje delikatny wiaterek, czuje sie nieziemsko! Kazdy dzien tutaj jest idealny. Ten kraj ma jakas niesamowita aure. Jakbym mogla, nie wrocila bym stad. Zdaje sobie sprawe, ze nie ma idealnego miejsca na ziemi, jednak tutaj podoba mi sie najbardziej ze wszystkich miejsc w jakich mialam okazje byc. 
 Mam pare zdjec z wczorajszego wypadu. Bylismy w dzielnicach, ktorych jeszcze nie widzialam. Zobaczylam piekne amerykanskie domy, inne niz w moim sasiedztwie. Nastepnie udalismy sie do ogrodow japonskich, z ktorych niestety nie mam zdjec, bo jak na zlosc byly odnawiane i nie wygladalo to za ciekawie. Pod koniec przejazdzki wstapilismy do baru, w ktorym poczulam sie jakbym byla na planie jakiegos filmu. W srodku bylo mnostwo ludzi, niektorzy mieli bron przy sobie i to chyba jedyna rzecz, ktora sprawila ze czulam sie nieswojo. Oprocz tego zjadlam w koncu teksanski brisket. Texas I love You!




2 komentarze:

  1. super zdjęcia, mają klimat


    pozdrawiam
    http://velvetbambi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci niesamowicie! Baw się dobrze, korzystaj z chwili:) San Antonio to duże miasto?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger