CHICAGO PART 2




Drugiego dnia wstaliśmy wcześnie rano i od razu udaliśmy się do downtown. W Chciago, tak jak i w innych potężnych miastach - bardzo ciężko jest się poruszać na drogach. Mam wrażenie, że całe życie stoi się w korkach. Jakoś udało nam się dostać do centrum i kierowaliśmy się do "Sears Tower" znanego również jako "Willis Tower". Na 103 piętrze znajduje się taras widokowy, a oprócz tego można wejść do szklanego pudła i pod nogami widzieć dosłownie wszystko. Myślałam, że nie będzie nic w tym specjalnego, jednak jak stanęłam na środku, tak jak i reszta ludzi dostałam ataku paniki, a nogi trzęsły mi się okropnie. Tak czy inaczej było to ciekawe przeżycie, a widok naprawdę robił wrażenie. Wracając z "Sears tower" przeszliśmy się po kolejnej części Michigan Avenue, której pierwszego dnia nie udało się nam zobaczyć z powodu tego iż ulica jest potwornie długa. Mnóstwo ekskluzywnych sklepów, w tym Apple Store, a przed nim ogromne kolejki chętnych na kupno iPhone'a 6. Oprócz tego podziwiałam piękne jezioro Michigan, plażę i widok miasta z kolejnej perspektywy. Po całym dniu byłam kompletnie wyczerpana. Wczesny wieczór i noc spędziliśmy na przedmieściach. O tym napiszę w kolejnym poście. Przedmieścia są naprawdę bardzo interesującym miejscem, panuje tam zupełnie inny klimat, dlatego następny wpis osobno o nich. Enjoy!



















3 komentarze:

  1. świetne połączenie stylu sportowego z elegancja. Spódnica jest rewelacyjna!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd kurtka? Bo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger