RELEASE YOUR PROBLEMS

 

 Dzisiaj mija równy miesiąć od kiedy wróciłam ze Stanów. Przez ten czas w sumie dużo dobrego się działo, a moje nastawienie do nadchodzących tygodni jest cały czas pozytywne, mimo że na poważnie zaczną się obowiązki. Pobyt w Krakowie trochę się przedłużył. Miałam wracać w niedzielę, dzień po koncercie, a tymczasem parę godzin temu weszłam do domu. Co do koncertu - było niesamowicie. Usłyszeć piosenki od Cheta na żywo, zobaczyć go i to jak świetnie się rusza - bezcenne. Jednak nie do końca czuję się nasycona. Sam występ trwał zdecydowanie za krótko i to nie tylko moje odczucie, ale praktycznie wszystkich osób z którymi miałam okazję o tym porozmawiać...
 Cieszę się, że Misia studiuje w Krakowie i dzięki temu tak często mogę tam bywać na dłużej. Wczoraj wybrałyśmy się na spacer po Kazimierzu i mam stamtąd parę zdjęć :) Miłego oglądania!



PICS BY ME & MISIA STANKIEWICZ

coat from Reserved, nike air max shoes

19 komentarzy:

  1. sliczny plaszczyk :3
    A Ty jakie studia planujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. Filologia angielska :)

      Usuń
    2. jaki wynik z rozszerzenia? :) powodzenia :*

      Usuń
  2. jakie obowiązki na Ciebie czekają? planujesz jakąś pracę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. praca, kurs angielskiego - CAE

      Usuń
    2. jaka praca? :> jeśli można wiedzieć :)

      Usuń
  3. dawno kupowałaś płaszczyk? Bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak Ci się podróżowało samej do Stanów? Teraz sobie o tym pomyślałam i nurtuje mnie to :) Nie bałaś się lecieć sama, jakie to uczucie być tak daleko od domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się tylko na początku i czułam się strasznie samotnie :D Ale po pierwszym locie od razu mi przeszło. Będąc w Niemczech myślałam, że nie połapię się ze wszystkim, jednak nie było wcale źle! Najwięcej roboty chyba miałam jak dotarłam do Colorado, same kontrole, rozmowa z celnikami, przerzucanie bagażu, okropne zmęczenie, a przede mną kolejny lot...Ogółem da się przeżyć podróż samemu, ale lepiej jest gdy masz możliwość odezwać do kogoś bliskiego. A jeśli chodzi o bycie z dala od domu - dziwnie, ale zarazem ekscytująco :D Fajne doświadczenie :)

      Usuń
    2. Whooa!! Brzmi świetnie! Byłaś w Colorado? Tylko na lotnisku czy zwiedzałaś? Kiedy następny raz? ;)

      Usuń
    3. Tak, w Denver, ale tylko na lotnisku. Nie wiem, chciałabym jak najszybciej, może w te wakacje się uda, a jak nie to w przyszłym roku pewnie :) Myślę też nad byciem au pair, świetna sprawa, a ja zrobiłabym wszystko żeby zostać tam jak najdłużej :p

      Usuń
  5. kiedy kolejny post?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obecnie nie mam w ogóle czasu i dodatkowo pogoda jest paskudna :c ale jutro wybieram się na zdjęcia, także post pewnie w sobotę! :)

      Usuń
    2. Gdzie najczesciej kupujesz buty nike? Juz wczesniej bardzo spodobaly mi sie czarno-rozowe rosze run, ale w sklepach stacjonarnych nie moge ich dostac :/

      Usuń
    3. worldbox.pl, a inne buty kupiłam w Stanach :) W Polsce ciężko jeżeli chodzi o sklepy stacjonarne - mały wybór :C

      Usuń

Copyright © 2014 dvrkvska's blog , Blogger